indywidualni.org


Odc. 103 – Nocne monologi

Redaktor wylewa żale po koncercie ulubieńszej kapeli, która z zasadzie nijak zawiniła. Przy okazji kilka tematów pobocznych, dość swobodnie nakreślonych. Redakcja przełamuje opory mikrofonowe, przerywa nieznośną ciszę, mówi o tym cóż na sercu leży. Moi drodzy, przypominam – za niecały tydzień Przegląd Staś w I LO w Lublinie, gdzie podcast jest patronem medialnym. Trochę wyciąłem mlaskanie w nagraniu :)
[czas trwania 40:00, 36.6 MB ]
 

  Dla audiofilów:  kompresja bezstratna FLAC, format Apple Lossless


 http://podcast.indywidualni.org/go.php?id=111

♫ [ plik ]  Pobierz odcinek!

| Open Player in New Window

  

  • Bo w życiu trza być twardy i trzymać się własnych poglądów. Ludzie, w tym i Martin własne przekonania i doświadczenia, które zawsze ograniczają widzenie świata. Trzymaj się swoich przekonań i dyktafonu. Czekam na kolejny odcinek.

    ps. Mnie możesz poszukać w Lublinie. A rynek w Lublinie jest zasrany ogródkami, parasolami i idiotycznym pomysłem Króla Stasia Nałożnika Katarzyny Wielkiej, któremu się walnęło ten pałac ślubów w miejsce lepsiejszego wcześniejszego Trybunaliku. Ech… zawsze jakiś władyka coś dobrego musi ulepszyć na gorsze.

  • trux

    Jeden z fajniejszych odcinków. Masz sporą szansę na bycie dobrym radiowcem. Tak trzymaj.

  • Film polecałem a sam nie mogłem wtedy obejrzeć do końca, a szkoda, bo rozkręcał się w pozytywną stronę. Takie małe akcenty dają kopa do nagrywania.

    Magazyn jest fajnym projektem ale działa przede wszystkim na podcasterów. Na siłę nikogo nie da się zainteresować, a zazwyczaj jest tak że jak ktoś sam wpadnie na to zjawisko, to później chłonie jak my sami ;)

    Ze studiami i z piciem to jest tak, że wszyscy mówią o „najlepszym okresie w życiu”. Bzdura :)
    Ludzie tak mówią, bo większość z nich pierwszy raz w życiu wyrwała się z domu i chcą od razu narobić masę rzeczy na które wcześniej nie mogli sobie pozwolić.

    Ja całe technikum mieszkałem poza domem, przerabiałem x sytuacji, więc studia, akademik nie miał mnie za bardzo czym zaskoczyć (chociaż to drugie to i tak każdego czymś zaskoczy :D ) co nie zmienia faktu, że też się trochę imprezowało, z tą różnicą że głównym celem nie było zalanie się do granic możliwość jak to niektórzy praktykowali :)

    Ten drugi film też widziałem :)
    A co do radia to prawda jest taka, że do głosu można się przyzwyczaić, niektórzy podkasterzy mnie na początku jakby męczyli bo ich głos nie robi takiego wrażenia jak te radiowe, a dzisiaj jestem do nich tak przywiązany, że nie zamieniłbym je na inne :)
    Głos to nie wszystko, jest jeszcze klimat który się tworzy.