indywidualni.org


Odc. 112 – Wolę prysznic

Poranne z wanny słowa. W zasadzie dla mnie wieczorne, za sprawą tego, że moja doba jest nieco przesunięta do przodu i śpię ostatnio głównie za dnia. Ale do rzeczy. Co w odcinku? Coś o walentynkach, moich dawnych podcastach, sesji egzaminacyjnej i Lublinie. Ach! Nie lubię składać nagrań w Audacity. Coraz bardziej się przyzwyczajam, ale wciąż nie mam pełnej swobody poruszania się i działania w jego interfejsie.
[czas trwania 20:00, 18.4 MB ]
 


 http://podcast.indywidualni.org/go.php?id=120

♫ [ plik ]  Pobierz odcinek!

| Open Player in New Window

  

  • Może i nie ma czego komentować, ale dotarłem do końca, więc coś w tym było. TY do Lublina a ja z Lublina przez Kraków na południe…

  • Grzesiek

    „Mała dygresja: jest 5:00 rano”. xD

  • Grzesiek

    Koras, to ja mówiłem o świetności Indywidualnego. :) Zupełnie bez urazy. :] Indywidualnego nadal słucham z przyjemnością.

  • Hoss

    Dotarłem do końca.
    Fajne , mile się słucha , podoba mi się , zaczynam słuchać.

  • No, nareszcie normalny podcast(bez koncertow itp.). Fajnie się słuchało, tyle można tutaj powiedzieć. No to idę czekać na nowe świetne Indywidualne czasy :)

  • Pysia!

    ale ty pierdzielisz !!

  • Wiola

    Fajnie się słuchało! Gratulacje, jesteś pełnoprawnym podkasterem ;)

  • Pysiu, takie pytanie nie na temat. Co Ty robisz w Łęcznej?

  • Papa

    Wiła wianki i rzucała je do falującej wody…. a nie to nie o tym miało być ;-)
    Dało radę o 5 rano, dla mnie motyw OK, bo to odcinek w ramach radości z codziennych elementów całości ;-)

  • Co do tej wanny, bo w sumie to nie wyjaśniłem o co chodzi. W środowisku nagrywających podcasty krąży opinia, że prawdziwy podcaster powinien przynajmniej raz nagrać z wanny.