indywidualni.org


Odc. 120 – W kuchni nad ranem

Wulgarni, nie zwracając uwagi na położony obok rejestrator, o czwartej nad ranem, po powrocie z koncertu zespołu Strachy na Lachy, podczas którego śpiewali wraz z zespołem każdą piosenkę. Młodzi gniewni, siedzą w kuchni, na podłodze, Ada okryta kocem, Jeti z fajką, niekiedy Fryc w tle, rozmawiają. Jedyna tak marna publikacja, ostatnia przed sesją egzaminacyjną. Kochamy Juwenalia Krakowskie!
[czas trwania 40:00, 36.8 MB ]
 


 http://podcast.indywidualni.org/go.php?id=128

♫ [ plik ]  Pobierz odcinek!

| Open Player in New Window

  

  • Pysia!

    Skąd Ty wiesz ,że ja się boję tego potwora !

  • Zawsze uciekasz do łazienki jak chcemy obejrzeć odcinek Muminków z Buką.

    Aha, po kilku godzinach zorientowaliśmy się, że karta pamięci jest pełna i od dawna nic się nie zapisuje. Podcast więc trwa „zaledwie” 40 minut, może lepiej, że nie dłużej, choć kilka pikantnych sytuacji i piosenkę Ady bym chętnie tutaj zaprezentował.

  • Wasilewski

    Ta, 2 herce, tyś dwóch herców nie widziała

  • ada

    Ta, Wasil, a Ty ile widziales?:P

  • Na moje ucho tam jest z pińćdziesiąt.

  • ada

    Jakim cudem jestes w stanie uslyszec 50Hz? :P

  • W końcu studiuję na samogłoskach!

  • Wczoraj sobie wrzuciłem na sen, włączył się półsen i miałem abstrakcję w odchodzeniu w objęcia Morfeusza :D

  • Dobrze się śłucha, fajny odcinek :) Tyle w temacie :D

  • Już nie będziemy więcej nucić takich brzydkich zaśpiewek :)

  • Mniami! baaardzo dobrze się słuchało w tramwaju. Poznańskie tramwaje powinny mieć certyfikat „podcast friedly”, ale te nowsze cichcsze tylko. W tych starszych trzeba słuchawki dociskać do uszu.

    Nasiadówki do rana to pięęękne wspomnienie z czasów liceum i gimnazjum, chciałbym do tego powrócić, ale teraz robota na rano i bida… Pozdrawiam!