indywidualni.org


Odc. 125 – XVII Przystanek Woodstock

Wspominki po najpiękniejszym festiwalu świata. Redakcja wybrała się na tegoroczny Przystanek Woodstock, by poczuć strumienie miłości, przyjaźni i posłuchać muzyki. Jak po każdym w zasadzie festiwalu opowiadamy jak się bawiliśmy, jak było tam naprawdę. Zdaję sobie sprawę, że tego oceanu wspaniałości, który płynął nie da się opisać, ale spróbujmy choć myślami wrócić do Kostrzyna nad Odrą. Peace!
[czas trwania 1:00:00, 68.8 MB ]
 


 http://podcast.indywidualni.org/go.php?id=133

♫ [ plik ]  Pobierz odcinek!

| Open Player in New Window

  

  • Andy

    A widzieliście może koncert takiej kapeli MIASTO, oni u kryszniaków grali.

  • Z tego co wiem to nikt z nas go nie widział. W ogóle na tamtej scenie świetne kapele były. Genialny punkowy klimat.

  • Andy

    Spoko, dwa lata temu też u nich grali: http://www.youtube.com/watch?v=hyka_nAe7jM

    Ja kiedyś chodziłem na Woodstocku po ludziach i mówiłem, że otworzę pierwszy coffee shop w Polsce, pod nazwą Morrison Hotel ;)

  • O ja! Włączam ulubiony podcast, a tu ulubiony polski muzyk mi RAUS krzyczy (o ile się nie przeslyszałem). Dobrze się zapowiada :)

    Titus w Projekcie Grechuta jest fajny!. Ale gość lepiej śpiewa (jeżeli to co on wyprawia śpiewem można nazwać) po angielsku.
    Oj Koras, Koras. Widać, że slaby z ciebie Acid Maniack :D Titus śpiewał wcześniej po polsku chociażby tutaj http://www.youtube.com/watch?v=EktMCAZPLmQ :) Ale to dobrze. Zanosi się więc na to, że pan Kilmister nagra płytę po czesku :D (wypowiedź Tyty: „Zaśpiewam po polsku, pod warunkiem, że Lemmy nagra płytę po czesku”, przyp. red.)

    Nie lubię Eneja, coś mi się zdaje, że lekko powiało wiochą, jak zaczęli grać :)

    Nie byłeś na Luxtorpedzie? Zacny zespół. Jedno z lepszych dziel Litzy. Luxtorpeda rządzi! Moim zdaniem największe polskie odkrycie roku 2011 !

    Dobra, tyle komentary, do 23 minuty słuchania, rano nadejdzie reszta, nie mam siły dalej słuchać, padam. Idę spać.

  • Ogólnie odcinek fajnie wyszedł. Po tej godzinie jeszcze bardziej żałuję, że nie mam 18 last i nie mogę pojechać. Tak jak mówiłem, pijechałbym chociażby ze względu na Luxtorpedę i Titusa. Dobrze zrobiony podcast, świetnie się słuchało :)

  • @Crzszman nie trzeba mieć 18 lat, żeby jechać na Woodstock. W ciągu dnia dzieci tam co niemiara.

    Najlepszy koncert – Gentleman. Ten człowiek to żywioł sceniczny. I ta świadomość, że będzie się na teledysku ;)

    Największe rozczarowanie – The prodigy. Nie wiem w sumie czemu się spodziewałem czegoś lepszego, przecież to nigdy nie był mój gust, ale i tak czuję zawód. Jedyne co było zabawne, to podczas godzinnego czekania na ich występ „maltretowanie” operatora kamery różnych dziewczyn zbliżeniami dopóki nie pokażą piersi. Zrobiło się Girls Gone Wild na całego ;)