indywidualni.org


Odc. 40 – Grecja  #1

Leptokaria (gr. Λεπτοκαρυά) to miasto w Grecji, usytuowane nad Morzem Egejskim. Miasto jest jednym z najpopularniejszych kurortów Riwiery Olimpijskiej. To właśnie tam miałem okazję spędzenia pierwszych dni sierpnia i jak widać nagrałem dzisiejszy podcast. Wczujcie się w jakże gorącą atmosferę IMHO niezbyt atrakcyjnego miasta. W kwestii sprostowania – Martin nie przyjeżdża.  A… mój podcast obchodzi właśnie 1 urodziny!
[czas trwania 20 minut, 18.4 MB ]
 


 http://podcast.indywidualni.org/go.php?id=42

♫ [ plik ]  Pobierz odcinek!

| Open Player in New Window

  

  • Gratuluję wytrwałości i kolejnych lat przy/przed mikrofonem ;-) Bardzo przyjemny spacer po greckim miasteczku w tym odcinku. Zacieram łapki na kolejne wyjazdowe nagrania.
    Pozdrawiam

  • Bardzo ciekawy odcinek. Mi wpadł w ucho. Ciekawie mówisz o Grecji i o tym całym jej syfie ;) a co do ludzi… pewnie niebawem też się przekonam jak to jest kiedy się patrzą na człowieka z dyktafonem ;)

    Pozdrawiam

  • Zacząłeś jako „ułożony” turysta – zaplanowana, zorganizowana wycieczka. Coś mi się mocno wydaje, że ta forma zwiedzania nie pasuje do ludzi aktywnych, takich jak ty. Dla mnie wycieczki zorganizowane to jak zwiedzanie na smyczy…
    Sam swoje podróżowanie rozpoczynałem od lokalnych wyjazdów jednośladami pod namiot a więc siłą rzeczy byłem niezależny. Niezależny od hotelu, od posiłków na określoną godzinę, od zaplanowanych „jedynie słusznych” wycieczek. Wcześniej wielokrotnie bywałem na koloniach i obozach, więc miałem porównanie.
    Po otrzymaniu paszportu zaczęły się wyjazdy zagraniczne, ale swoboda w dysponowaniu czasem i w podejmowaniu wszelkich decyzji pozostała do dziś niezmieniona – jestem sam sobie panem.
    W Grecji nie byłem, ale z okolic mam zaliczone Włochy, Chorwację i kawałeczek Turcji z Istambułem na czele.
    Samych Greków poznałem tu w UK i choć są dość przyjaźni, to mają wiele cech, które dla mnie są wadami, choć dla innych mogą być zaletami jak choćby wygodnictwo i lenistwo. Grecy lubią dojechać na jakiś szczyt autem, by tam porządnie się najeść i wrócić autem. Dla mnie zdobycie szczytu to wyzwanie i przygoda zarazem, więc z Grekami nie potrafiłbym się dogadać.
    Ciekaw jestem pozostałych twoich przygód, bo jakby nie patrzeć tereny są tam godne odwiedzin (pod warunkiem swobody o której wcześniej pisałem) :)

  • To była ostatnia okazja wybrania się na typowe „zorganizowane wakacje” dla młodzieży. Załapałem się jeszcze jako dzieciak, co bardzo mnie ucieszyło.

    Robercie, masz rację, taka forma niezbyt dobrze do mnie pasuje. Za rok wybieram się w świat zupełnie spontanicznie i ze znajomymi :) Muszę spróbować wszystkiego.

    A propos podcastów nadchodzących, to seria wakacyjna może ciągnąć się aż do końca roku. Mam tego naprawdę sporo!