indywidualni.org


Odc. 43 – Maciej Wasilewski

Informuję, że strona podcastu jest już dostępna pod krótkim, łatwym do zapamiętania, przyjaznym adresem: indywidualni.org

Tuż po nagraniu odcinka nr 39, czyli wielkiego otwarcia nowego sezonu, redakcję zmorzył sen. W każdym razie przynajmniej mnie. Gdy się rankiem obudziłem stwierdziłem, że na karcie pamięci mojego rejestratora coś się pojawiło. Z uwagi, iż zdecydowanie dominuję w ostatnich publikacjach zapraszam na coś wyjątkowego. Wasil (…)
[czas trwania 50 minut, 45.9 MB ]
 


 http://podcast.indywidualni.org/go.php?id=45

♫ [ plik ]  Pobierz odcinek!

| Open Player in New Window

  

  • Pysia

    aa jaki słodki Maciuś i Wojtuś :D

  • kazik

    Maciuś suotszy

  • dorotaa

    ……………………………

  • Jak tu się w nim nie zakochać. Prawda?

  • Marta

    Ach, te nocne, chaotyczne myśli…I ta konspira^^
    W starych kamienicach są zajebiste kominy, takie pokryte ceramicznymi płytkami, boskie. I szerokie parapety, drewniane okna… <3
    Poza tym: szczęściem nie zawsze jest odczuwanie jedynie radości, ślepej i naiwnej euforii nad wszystkim, szczęście definiowane jest przez każdego człowieka inaczej, dla niektórych to spokój i harmonia, w skrajności zachodząca w izolację i intelektualne dywagacje z samym sobą czy też, dajmy na to, rodzicami, może to być równie dobrze odczuwanie wszystkich emocji w maksymalnym wymiarze – zarówno tych uważanych za pozytywne, jak i tych uznawanych powszechnie za negatywne, szczęściem może być też, paradoksalnie, odczuwanie samego smutku, cierpienia! Wszystko zależy od człowieka, od tego jaką definicje życia przyjmuje on za najlepszą, najpełniejszą. Bo tak naprawdę szczęściem jest wypełnianie tego, co nazywamy życiem tym, co uważamy za najistotniejsze, jest to rozwijanie się, trzymanie się swoich zasad, dążenie do określonych celów, kierowanie się w życiu tym, co najważniejsze – dla osoby celebrującej emocje szczęściem będzie ich odczuwanie w całej gamie barw – od najciemniejszych do tych jasnych punkcików czystej radości, odwrotnie dla osoby unikającej emocji, statycznej – będzie to harmonia i idealne uporządkowanie!
    Szczęście nie musi być płytkie!
    [przepraszam, musiałam]
    A zdjęcie urocze.

  • 420

    Patrzę na poprzednie wpisy (3 pierwsze) i czuję się jak na Naszej Klasie… OK konkrety na temat odcinka. Mnie dosłownie rozwalił. Jak filmy Davida Lyncha pełen metafor, psychodelicznych wtrętów, normalnie miód. Sorry Koras, ale ten facet jest tak nawiedzony, że przyćmił Twoją gwiazdę. A behawioryzm lemingów jest tak wyczesany, że musiałem cofnąć nagranie bo własnym śmiechem je zagłuszyłem. Pokręcone, chore, nienormalne w/g przyjętych norm – czyli krótko SUPER ODCINEK!! Jeżeli to nagranie powstało bez chemii (za wyjątkiem etanolu i jego pochodnych) to gratuluję.

  • Wiedziałem, że ktoś doceni odcinek, choćby za lemingi. Osobiście jestem nimi zachwycony.

    Podcast Indywidualny przez kolejne miesiące swojego istnienia zmieniał kierunek rozwoju, gdyż powoli zdawałem sobie sprawę, iż tylko i wyłącznie mój głos nie jest czymś co przyciągnie na dłuższą metę słuchaczy. Od jedenastego odcinka zacząłem nagrywać ze znajomymi. Zapraszanie gości jest niezwykle pozytywne, a szczerze mówiąc nie mam zbyt wiele wolnego czasu, więc łączę przyjemne z pożytecznym (i przyjemnym zarazem). Jak powiedziała pewna dziennikarka: „Z mikrofonem się nie rozstaje” ów Krzysztof ‚Koras’ Grabowski. Teraz widzę, że pewnym, pozwolę sobie użyć słowa wybitne, wybitnym jednostkom oddam mikrofon, aby stworzyli coś od siebie dla słuchaczy podcastu. Nie za często lecz może co kilka miesięcy. Maciej w każdym razie jest witany z otwartymi rękami. Pewna różnorodność jest jak najbardziej wskazana, w podcastingu szczególnie.

    Indywidualni.org z samej nazwy oznacza pewną mnogość, nie jedną, niezmienną indywidualność. Można by dorobić do tego pewną ideologię nowego sezonu, którą właśnie sobie w głowie zarysowałem.

    W każdym razie jestem zadowolony z tak pozytywnego komentarza drogi panie komentujący powyżej :)

  • Ja przychodzę się usprawiedliwić ;-)
    Wysłuchałem kiedyś kilkunastu minut Wasilowego gadania i spodobało mi się bardzo do tego stopnia, że odłożyłem sobie na specjalny moment, a że ostatnio krucho z czasem jeśli chodzi o wysłuchanie czegoś na spokojnie, to tak sobie odkładam już od kilku dni.

    Lubię taki klimat, zresztą tak narodził się podkast który krąży kanałami PoGodzinach ;)
    Pzdr.

  • smerf

    Nie jesteś oooffooowy ani nic. 11233yy nie rozumiem ciee – nic nie jesteś offowy – bo lampka Cię nie utożsamia, a ona nie jest kulturą. Bo u Ciebie na wschód wychodzią słońca Bozi – to weź się w garść. Nie mogę Cię słuchać.

  • Wasyl…

    Kurwa…

    KOCHAM CIĘ!!!

    P.S.: Tak Off’owo Cię kocham…

  • Pingback: Odc. 97 – Wasil z Lublina | Podcast Indywidualny()