indywidualni.org


Odc. 59 – Tomasz Beksiński

24 grudnia 1999 roku Tomasz Beksiński zniknął spośród żywych. Odcinek to próba oddania należytego hołdu wyjątkowemu pasjonatowi muzyki, filmów grozy, tłumaczowi oraz człowiekowi bardzo zdystansowanemu. Gdy w Trójce ukazywały się ostatnie audycje pana Tomasza zaczynałem dopiero szkołę podstawową. Dopiero później miałem okazję zaznajomienia się z tym co po Beksińskim pozostało.
[czas trwania 30:00, 27.5 MB ]
 


 http://podcast.indywidualni.org/go.php?id=62

♫ [ plik ]  Pobierz odcinek!

| Open Player in New Window

  

  • Świetny pokłon. Chyba nie ma ludzi, którzy znaliby trójkę i nigdy nie słyszeli o Tomku Beksińskim. Miałem w technikum koleżankę, która mieszkała w Sanoku. To były czasy na świeżo po śmierci Tomka, w jego rodzinnym mieście na świeżo przewijały się te historie. Zarówno słowo mówione jak i pisane krążące wokół jego śmierci zawsze zbiegało się w jednym miejscu. Po Sanoku krąży też historia o tym jak Beksiński wywiesił za czasów licealnych własną klepsydrę na mieście. Człowiek który tworzył i tworzy niepowtarzalny klimat nawet po śmierci (a powiedziałbym nawet, że śmierć jest dodatkowym elementem tej mrocznej całości).

    Mam nadzieję, że jednak znajdziesz czas w przedmaturalnej walce na to, by wykorzystywać zooma.

  • Ratuj to Wasze pokolenie Koras…

  • 3cooh

    nie chcę zaczynać dyskusji, ale jak możesz powiedzieć „człowiekowi bardzo zdystansowanemu”, jeżeli on się zabił? chyba nie należy za bardzo iść w jego ślady…

  • Zycie to prawo – nie obowiązek i w tym temacie nic dodać nic ująć. Myślę ze niektórym ludziom trudno jest zyc patrząc na to co dzieje się wokół, jednak zawsze jest jak z ta szklana, albo jest do polowy pełna albo do polowy pusta, dla Tomasza było to drugie bardziej realne. Myślę ze istotom świadomym ciężko żyć jeśli szukają oparcie tylko w tym co widza. Wierze jednak ze całość to dopiero duch i materia razem wzięta. I to duch panuje nad materia, nie odwrotnie. Bardzo fajnie się słuchało i chyba rzeczywiście poszukam archiwalnych odcinków, bo choć miałam nieco więcej lat ja Tomasz nadawał, jakoś umknęło mi co nieco.

  • 420

    Pełny szacunek.
    Dobrze że ktoś jeszcze o Tomku pamięta…

  • POdoba mi się ze wrzucasz równe odcinki… Moje zboczenie, którego nikt nie rozumie, ale kolega też do zera…jedzie…

    ale do rzeczy.

    Powiem tak, że jak by żył dziś Beksiński, to by był najnięszczęśliwszy, czlowiekiem na świecie. Wtedy, jak umierał, świat był bardzo skomercjalizowany, kult zapatrzenia w Amerykanskie wartośći już bardzo był w nasze zycia wprzątniety.

    Teraz, te 10 lat temu jest jeszcze gorzej. KOmercja. Komercja i styl życia Buy more, i takie spray. Konsumpcja.
    Mnie osobiście to irytuje, ciężko soebie z tym radze, moz ejestem takim małym Beksińskim, ktory to wwszystko dostrzega, boli go to, ale ma swój wewnętrzny swiat, ktory lekko odgradza go od tego calego komercyjnego zamieszania i masakry.

    Co by ludzie robili jak by nie było otwartych sklepow, w niedziele, ale np 3 dni w tygodniu…

    Beksinski był słaby, jak Hłasko, jak Jerzy Kosiński – jak inni. Po prostu był za słaby na ten ówczsny świat.
    Dobrze że umarl wtedy, bo teraz by cierpiał jeszcze bardziej.

    Z drugiej strony Strasznie cie doceniam, moze slowo imponujesz jest za mocne, ale ze zacząles go sluchac z „taśmy”, juz jak umarł, juz dowiedziales sie o nim pośmiertnie… i jak dorosles, ktos, keidys ci powiedzial ze taki gość coś ciekawego robil.
    To sie ceni…

    Ja też bym się zabil, bo komercja wokół nas zabija ludzkość, ale wciąz mam sile z tym walczyc, po drugie to by nic nie zmienilo ;-)

    fi

  • michal

    słuchając tego łatwo podupaść na duchu. trudno się oprzeć wielu błędnym interpretacjom. za nami historia, której nasze pokolenie nie pamięta. historia wspaniałych chwil, rewolucyjnych ruchów, wspólnego bycia i przeżywania. walki o miłość we wszystkich jej wymiarach. ludzie przekraczający drzwi (…) a co przed nami?
    „skończyła się muzyka.. ”
    „całe zastępy zgarbionych i ślepnących człekokształtnych małp surfują po Internecie. Najkrótsza droga do ludzkiego serca (?) nie prowadzi już przez żołądek, ale przez komputer. Zostajemy w nim zredukowani do (dot-com) i zamknięci w cyberprzestrzeni, aż ktoś wciśnie klawisz enter, ponieważ ‚lubi czytać nasze listy'”.
    ja myślę, że już dzisiaj wizja Beksińskiego w dużej mierze zrealizowała się. a co będzie jutro? szarość? czy fluorescencyjny świat z plastiku?
    dobrze, że to wszystko to tylko ciemne zakamarki zmęczonego życiem umysłu.

  • Bardzo mnie cieszy, że młode pokolenie doszukuje się informacji z przeszłości.
    Tomek niewątpliwie był ponadprzeciętny i to nie tylko w Angielskim, który nawiasem mówiąc znał lepiej od większości przeciętnych Anglików, ale także muzycznie i psychicznie posiadał ponadprzeciętną wrażliwość. Jeśli zwrócicie uwagę na szczegóły to dostrzeżecie, że jego tłumaczenia tekstów, gdzie nie da się przekazać treści ani dosłownie ani synonimami, Tomek tłumaczył po swojemu, ale tak, by żart pozostawał żartem, by rym był rymem a co najważniejsze, nie odbiegał od kontekstu.
    Muzyka której słuchał oraz ta, którą promował była zawsze „na poziomie”. Tomek wciąż poszukiwał i zachwycał się kapelami, które później zapraszał do studia… teraz już brakuje takich ludzi jak on.
    Koras – nieco za bardzo skoncentrowałeś się na śmierci moim zdaniem, ale ogólnie naprawdę bardzo dobry i pożyteczny odcinek!
    Pozdrawiam

  • ink

    Dzięki za ten odcinek. Fakt, że w dzisiejszej rzeczywistości, co do której przewidywania Tomasza były słuszne, są młodzi ludzie, którzy jednak potrafią docenić prawdziwą wartość i ten rodzaj wrażliwości, jest naprawdę pocieszający. Tak trzymać.