indywidualni.org


Odc. 60 – Towarzyszka życia

Mowa dziś o nimfach. Odcinek nagrany w lubelskim pubie Karuzela wraz z szacownym panem Frycem. Wprowadzając mówimy o przemijającym „okresie młodocianym”. Następnie podejmujemy temat „towarzyszki życia”, a rozmowa nabiera formy dysputy. Niejako całe 40 minut rozmawiamy o towarzyszkach i myślę, że udało nam się wypowiedzieć coś wartościowego. Posłuchajcie do samego końca :)
[czas trwania 40:00, 36.6 MB ]
 


 http://podcast.indywidualni.org/go.php?id=63

♫ [ plik ]  Pobierz odcinek!

| Open Player in New Window

  

  • 7

    Nice to see my shot there (guitar one) :)

  • zbójosanka

    Ciekawy odcinek, gdyż dobrze jest posłuchać dwóch różnych punktów widzenia.

    A tak poza tym to twój pesymizm jest przerażający i strasznie męczący. Całe szczęscie wypowiedzi Fryca zdecydowanie poprawiały nastrój odcinka..

  • Kolega Fryc ma dużo racji, Krzysiu.
    Ty za dużo myślisz, za dużo sobie wyobrażasz. Kiedy już znajdziesz sobie tę towarzyszkę, pójdziesz z nią na łąkę, będziesz leżał w tej swojej mokrej trawie, to nie będzie takie piękne jak sobie wyobrażasz, bo to będzie zaplanowane. Na prawdę, nastawienie ‚znaleźć towarzyszkę życia, znaleźć towarzyszkę życia!’ i szukanie w każdej kobiecie wybranki jest bez sensu, myślę, że lepiej jest poczekać na kogoś z kim na prawdę chce się być, z kim coś nas łączy. Wiązanie się z kim popadnie, na siłę, nie ma sensu. Lepiej nie mieć nic, niż mieć coś na niby – ja się tego trzymam.

  • towarzysz lenin

    Agato, popieram Cię w 100%. Życie jest loterią, na której losy się wygrywa, a nie kradnie.

  • Panna eM

    Jak dalej będziesz tak nastawiony, to towarzyszki nie znajdziesz na pewno. Jeżeli będziesz na nią ślepo czekał i nic innego nie robił, tylko się załamywał i czekał dalej, to Ty się nigdy tego nie doczekasz!
    Zresztą ja na ten temat już się wypowiadałam, nawet całkiem wiele razy.
    W ogóle Ty powinieneś nigdy nie zdać do liceum i być zawsze w gimnazjum, wtedy byś zobaczył monotonię tej beztroski i to uczucie, że jednak chyba trzeba dorosnąć, ale DOROSNĄĆ, a nie jęczeć, że już nic przed Tobą nie ma, a czasy gimnazjum były takie wspaniałe i szczęśliwe. To już zaczyna być wkurzające, ile Ty masz lat, siedemdziesiąt?! Nie masz zielonego pojęcia co przyniesie przyszłość, więc na temat owej niewiadomej przyszłość nie powinieneś się wypowiadać! Jeżeli będziesz z góry zakładał, że po ukończeniu choćby studiów będzie tylko monotonia i szarość, to tak właśnie będzie, sam będziesz sobie tę rzeczywistość takową stwarzał. To coś jak somospełniające się proroctwo – podświadomie dążysz do tego, że życie będzie takie, jakie sobie pesymistycznie założyłeś, że będzie.

  • Wasil

    stanowczo sprzeciwiam się podcastom o tej tematyce.

  • 3cooh

    yyyyy… ayeeeyyyy… no wiesz… nie?
    od strony technicznej: to co mówiliśmy wyszło zupełnie chaotyczne i ledwo co zrozumiałe, nawet pomimo tego że większość onomatopei zostało wyciętych.
    jeśli miałbym się wypowiedzieć tylko na temat tego, co mówiliśmy, to nie wyczerpaliśmy tematu nawet w najmniejszym stopniu. można mówić i mówić, a i tak nie da się tego dokładnie opisać. tak, czy siak moim rodzicom się podobało ;)

  • Nie sugerując się komentarzami (Wasil, Wasil! Siadaj na kolano, ale już!) muszę jeszcze dodać coś do odcinka. Mianowicie przykład towarzyszki. Dobrym przykładem jest Małgorzata z powieści Bułhakowa. Zdecydowanie dobrym, o!

  • Pysia!

    puszczasz podcasty Krzysia rodzicom ?

    Kurcze!
    Krzyś. Z jednej strony to ja się zgadzam z Maciejem ,a z drugiej to ja jestem tu najmniej obiekywną osobą komentującą !
    I zgadzam się z Frycisuem sucha trawa jest fajniejsza :)

  • Pysia!

    A !
    i ja też się pochwalę, że mam najcudowniejszego chłopaka na świecie i nikt nie ma lepszego i możecie mi wszyscy zazdrościć ;) (pehe ! niezależnie od płci! )

  • 3cooh

    dobry podcast poznamy po tym, że za każdym razem jak go słuchamy odnajdujemy coś nowego, uzupełniamy pierwsze, koniecznie pozytywne wrażenie, przyjemnie się go słucha.
    tak w tym przypadku nie jest. z perspektywy dwukrotnego odsłuchania i kilku godzin od tego pierwszego, uważam, że za bardzo przeszkadza ten chaos. nie dokańczamy żadnego wątku, często wręcz go gubimy. gry słowne i neologizmy zamiast bawić, przeszkadzają.
    przykro mi, może następnym razem zgromadzisz lepszy materiał

  • michal

    po przesłuchaniu tego odcinka, pierwsze co mi przyszło do głowy to: „no tak.. ciekawe czy widział film ‚once’ „..
    jeśli nie widział to polecam. jeśli widział to pewnie podobnie myśli jak ja. pozdrawiam

  • dorotaa

    towarzyszka życia, towarzyszka życia, pieprzenie. Z jednej strony masz wyobrażenie swojej towarzyszki a potem mówisz, że nie zakładasz, że ona będzie, pieprzenie takie trochę. Jesteś pesymistycznie nastawiony do całej sprawy, a z drugiej strony, jak to słusznie ktoś z Twoich znajomych zauważył (i co ja potwierdzam), w każdej pannie szukasz tej jedynej… płaczesz, że odchodzą dobre czasy szczeniactwa i że cudnie jest być dzieckiem, z drugiej strony uważasz się za dojrzałego melancholika(w ogóle ta Twoja melancholia zawsze była dla mnie nieco naciągana, nachalna)… gubię się krzyśku.
    Fryc tam w paru miejscach słusznie prawi.
    Jak dla mnie to ze swoim charakterem nie powinieneś się na nic nastawiać, czekać, planować, bo bardzo szybko się zapalasz,facynujesz a potem dziw się człowieku, że tak zwane gówno wychodzi. Zauważyłam, że bardzo chcesz się w czymś ostatecznie spełnić, wręcz spalić, znaleźć sobie kobietę życia, pasję ostateczną, niewiadomo co. Świetnie, tylko pamiętaj, że masz jeszcze czas,żeby próbować i wybierać, żeby w końcu wybrać ulubione smaki.
    Życzę Ci szczęścia i wybranki (albo kilku wybranek a co), poluzuj trochę szelki a łatwiej będzie.
    /rzekła największa spina i nostalgia świata :B/

  • Bardzo wiele dobrych przemyśleń. Każdy ma swoje zdanie na dany temat – nie ma co oceniać, kto tu jest bliżej prawdy. Bo prawda…. dla każdego jest czymś innym.

    Jeśli miałbym Ci coś radzić – to najlepsze będzie nie zaprzeczania że towarzyszka może się pojawić, ale również brak oczekiwania na nią (na siłę). Co ma być to będzie, a jakiekolwiek nastawiania się na to „co będzie lub być może” zazwyczaj wpływają niekorzystnie na to czym się w życiu kierujemy.

  • Koras w potrzebie… Oby sumienie i ehkhm.. ręce miał czyste ;-)

    dobry, mocny odciniek

    ff

  • Już za szybko się tutaj nie „pouzewnętrzniam” w podobny sposób. Muszę poszukać jakiegoś innego kierunku w tym podcaście.

  • 420

    Lubię takie pogadanki…
    Pro i contra.

    Krzysiek, nie wiedziałem, ze w Tobie tyle romantyzmu.
    Ale uważaj romantyzm i mokra trawa to pierwsze kroki do lumbago.

  • Co do filmu Once. Śliczna baja!

  • Ubawiłem się nieźle słuchając tego odcinka.
    Cytat który mnie rozbawił najbardziej: „trzeba sprostować to co nazywamy dziewczyną” :D
    Koras – czeka cię wiele rozczarowań, ale jako osoba z doświadczeniem powiem, że nie daj się ściągnąć kolegom i koleżankom do poziomu ziemi. Szybuj, bo warto. Kiedyś znajdzie się dziewczyna z którą wspólnie zapomnicie o całym świecie a mokra trawa będzie ciepła i przyjemna.
    Warto zdobywać doświadczenie i warto czekać na tą jedyną dla której i ty będziesz księciem na białym rumaku.
    Proza życia niszczy jedynie tych, którzy jej się poddają.