Odc. 77 – Wehikuł czasu
To już minęło, ten klimat, ten luz | Wspaniali ludzie nie powrócą | Nie powrócą już…
śpiewał Rysiek. Cóż, nie wiem czy wiecie, ale pewien etap w moim życiu został zakończony i odchodzi w przeszłość. Około miesiąca temu ukończyłem I LO w Lublinie. Zapraszam wraz z gośćmi na dość złożony mix. Nagrania archiwalne, nagrania świeże – przekrój wszystkiego co istotne, począwszy od roku 2007.
[czas trwania 50:00, 57.2 MB ]
- Dla audiofilów: kompresja bezstratna FLAC, format Apple Lossless
- Muzyka: Koras „Farewell Ballad” (Zakk Wylde); Kamil & Koras „Biały Miś” (Mirosław Górski); Koras „Feel Free”; Jeti „Hej kobieto” (Strachy na Lachy); Kamil & Koras & Jeti „Diana” (Paul Anka); Jeti „Nikt tak pięknie, nie mówił, że…” (Pidżama Porno); Aga & Koras „Knocking on heaven’s door” (Bob Dylan); Aga „Eva” (Nightwish); 89’kelvins „Ice Floe” (voc. Aga); Aga & Ada & Paula & Fryc & Jeti & Koras & Michaś & Wasil & inni: „Człowiek z liściem na głowie” (Elektryczne Gitary), „Zombie” (The Cranberries), „If You’re Going to San Francisco” (Scott McKenzie); Frithjof Brauer „278 meters away”
[ plik ] Pobierz odcinek!


via iTunes
via Twitter
via E-Mail
Tak w gwoli ścisłość… ten Jeti to wcale zajebiście nie śpiewa xDD
Będzie mi brakować tej klasy…
Przyjemny odcinek. Jak słucham Indywidualnego to zawsze trafiam na jakiś kontrowersyjny odcinek ;)
My po liceum mieliśmy plany spotykać się co jakiś czas itd. Wszyscy się rozjechali i dupa ;)
Łał. Wspominałem już, że Indywidualny to mój najulubieńszy podcast? Pewnie tak ;)
Własnie tego typu odcinki, takie osobiste i od serca, w których mnóstwo ludzi bierze udział, są czymś, co tak bardzo wyróżnia Indywidualny spośród innych podcastów. I są w nim rozmowy, takie naturalne, takie niespieszne. No i klimat – nie zapominajmy o klimacie! Do tej pory nie mam pojęcia w czym tkwi magia sporej części odcinków tego podcastu.
Maturka, koniec liceum – mnie to czeka dopiero za rok. Zobaczymy czy będę w stanie dorównać mistrzowi i też kiedyś zrobić taki odcinek.
E tam. Dzień przed maturą z matmy posklejałem pierdoły nagrane w ostatnich dniach szkoły, trochę utworów w wykonaniu moim i znajomych. Całość zmiksowałem i oto odcinek. 7 godzin montażu, przygotowania niewiele, choć muszę stwierdzić, że jest całkiem przyjemnie :)