Odc. 89 – Na pełnym morzu
Wypływamy na pełne morze, antenę przejmuje Wojtek, sternik jachtowy. Opowieści o Bałtyku, podróż do Danii, Szwecji, oczywiście „na żaglach”. Przy okazji sporo ważnych słów o życiu, codzienności. Krystalicznie czysty, radiowy dźwięk jest wynikiem moich postępów w uprawianiu sztuki podcastingu, może odrobinę przesadziłem z kompresją głosu. Zatem zapraszamy na niecałą godzinę niesamowitych opowieści morskich.
[czas trwania 50:00, 45.8 MB ]
- Dla audiofilów: kompresja bezstratna FLAC, format Apple Lossless
- Muzyka: Great Big Sea „The Mermaid” & „French Shore”; Eddie Biggins „Loch Lomond”; Dust Rhinos „Sailing with the Captain”; Blaggards „Drunken Sailor”; Bill Grogans Goat „The Banks of the Roses”
[ plik ] Pobierz odcinek!


via iTunes
via Twitter
via E-Mail
a to prawda z tą operą – cudna, tak samo ta biblioteka – czarny monolit
Mega odcinek! Dobrze, że jechałem sam w samochodzie, bo ludzie którzy mnie mijali pukali się w czoło na widok mojej roześmianej gęby :) Wypas!
Jezeli moge czegos zazadac to zadam jeszcze jakiegos podcastu z Wojtkiem, o byle czym , chodzi o głos, najlepszy srodek uspokajajacy jaki kiedykolwiek zazyłam ;)
Świetny, genialny i nie wiem jeszcze jaki odcinek. Normalnie szacunek dla Wojtka – powinieneś nagrywać podcast. Masz gadane i to w taki sposób, że normalnie nie sposób się nie śmiać. Super. Więcej takich odcinków!
Swietnie sie sluchalo, akurat pakuje zeglarski osprzet na kolejny rejs jaki mnie czeka w tym roku.
Z czym sie tylko nie moge zgodzic to fakt bycia, powiedzmy to glednie, zadowolonym z faktu nieustapienia miejsca promowi- prawo drogi mowi wyraznie kto ma pierwszenstwo na wodzie. Gdyby ten prom byl wiekszy na pewno by nie zmienil swojego kursu.
Znam prezypadek sprzed lat, polski zeglarz swoim prywatnym jachtem wplynal pod olbrzymi prom, nic na szczescie sie nie stalo wielkiego, prom mial ryske na burcie, co sie stalo zaglowemu jachtowi – nie wiem, wiem tylkko, ze dostal rachunek na 30 tys, dolarow od armatora promu – cena pomalowania burty. Wielu czeka na to azeby ich tlko lekko haratnac, wtedy moga sobie zrobic darmowy remoncik, a jak wiadomo droga to pasja.
Odnosnie pasj zeglarskiej- spotkalem malzenstwo Polakow, ktorzy niedawno wynajeli swoj dom na trzy lata i przez ten okres zeglowac beda po swiecie ( lodka ma 37 stop).Jak powiedzial kapitan- ”zycie mija szybko, i co ptrzebujesz nowy telewizor, potrezbujesz kolejny dom? …”
Kapitan Radomski plywal 34 lata ( mozna poczytac o tym w ostatnim numerze miesiecznika Zagle, zostawil w domu zone i trojke dzieci, jak widac rodzina i zeglarstwo nie ida w parze..
Nie mniej kazdy ma swoja definicje zeglarstwa.Kto zada sobie troche trudu i znajdzie stary kawalek Czeska Niemena , bodajze ,, Italiam , Italiam ” , niech poslucha i wybierze sie nad wode..
Pozdro!
Zapomnialem napisac, ze kapitan i zaloga lodki, ktora zarysowala prom byla na bani…
Chwile przeczekało w odtwarzajce zanim znalazłem dłuższą chwile na odsłuchanie przy jednym podejściu, ale wiem że warto było czekać :) Udany odcinek, fajne opowieści chociażby dlatego, że fascynuje nas wszystko co nieznane i niecodzienne ;) Na 2 roku studiów przesiadywałem często w rzeszowskiej Tawernie i tam nasłuchałem się różnych opowieści ludzi, którzy wyruszali również w rejsy. (Rzeszów żąda do dziś dostępu do morza) Bezcenne.
przednie! wyborne wręcz! bardzo interesujące :)
Świetna opowieść, słuchało się przednio! Szkoda tylko, że Wojtek tak ostro przeklinał na początku, potem już nieco zmięk i już było miło… :)
Nie mogę ściągnąć :( Dlaczego? Zatrzymuje się na 15% i stoi…
Problem rozwiązany… Dzięki za możliwość ściągnięcia :)
Pewnie coś się tymczasowo zacięło. Miłego słuchania :)